Bloog Wirtualna Polska
S 1 242 704 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj si | za堯 bloga
Kana ATOM Kana RSS
Kategorie

Trojka

sobota, 30 maja 2009 9:37

Ostatni film Woody Allena"Vicky Cristina", Barcelona, ogl康a豉m w damskim klubie filmowym. Film nie kr璚i mnie ani na jot, za to widownia tak. Poniewa rzecz dzieje si w Barcelonie na ekranie by這 widno i mog豉m zobaczy jak reaguje matka Polka w r騜nym wieku, na zjawisko stare jak 鈍iat, zwane tr鎩k徠em. Ot騜 siedzi zahipnotyzowana z otwartym, zachwyconym dziobem. Na temat trojki seksualnej re篡ser mia pewn wiedz, bo sprawi 穎nie romans z chi雟k nieletni pasierbic, ale zachowa si jak gentelman, po鈍ieci stabilizacj i z domu odszed w chude ramionka wyj徠kowego brzydactwa. Po raz kolejny w 貫b wzi窸a teoria o zaletach ma鹵e雟twa partnerskiego. 疾 niby zrozumienie, nadawanie na wsp鏊nych falach, dzieci. A tu pyk. Byle nabzdyczona Chinka detonuje tak pozbawion emocji seksualn ruder. Napisa豉m o tym ku przestrodze, 瞠by nie traci skautowskiej czujno軼i, bo wr鏬 czuwa wymachuj帷 tipsami i stringami, cho zjawisko dotyczy r闚nie m篹czyzn, tyle, 瞠 wr鏬 macha czym innym. Oni te cz瘰to staj si bokiem tr鎩k帷ika z這穎nego z wiernej, sprawdzonej 穎ny i takiego przyjaciela. Tak by這 zawsze i lepiej tak, jak bohaterowie Allena nie robi scen i tr鎩k帷ik polubi. Jako jedna z bardzo niewielu os鏏, kt鏎 film znudzi na maksa pozwol sobie na kr鏒kie streszczenie. Dwie ameryka雟kie m這de laski, wysoka brunetka i niska - blond, obie okropne z niedomkni皻ymi paszczami przyje盥瘸j do Barcelony na wakacje. Ju zacz窸am ziewa. Ciemna jest zar璚zona z nad皻ym bogatym dupkiem graj帷ym, tak jak ja w bryd瘸, druga a si wierci z ch璚i na seksualny standard wakacyjny. Mod造 zostaj wys逝chane i laseczki spotykaj w knajpie prawdziwego artyst malarza w czerwonej koszuli. Gra go oskarowy aktor hiszpa雟ki maczo z du膨 g這w. Ale nie o to chodzi. Poro郾i皻y czarnym w這sem, wi璚 pewien swego, proponuje dziewczynom wsp鏊ny wyjazd i tr鎩k帷ik weekendowy, a wszystko to w restauracji!Zar璚zona odmawia seksu, bo ma w domu, druga leci po bandzie. Na miejscu ogier zalicza najpierw 豉twiejsz, co zrozumia貫, ale potem, niby przypadkiem masywn brunetk, zachowuj帷 si jakby mia豉 katar sienny, o ich seksie nie wie kole瘸nka. Potem jak w teatrze buffo pojawia si narzeczony czarnulki, do kt鏎ego nie czujemy sympatii cho jest bogatym golfiarzem, zadbanym, opieku鎍zym idea趾iem m這dszym od starszego, kt鏎ego ja mam w nosie. Nie kr璚i mnie 瘸den macho, a ten jest nie do zniesienia. Co ciekawe, kiedykolwiek si pokazuje, a szczeg鏊nie w scenach mi皻oszenia turystek, ca豉 damska widownia zamiera z zachwytu, jak na Chepindelsach. Ka盥a by chcia豉, tylko nie ja. Postanawiam si nie przyznawa, bo mnie zlinczuj. W naszym kraju wyblak造ch, brzuchatych, znerwicowanych PR-闚 taki pomrukuj帷y ogier jest rarytasem.Obie si wi璚 zakochuj, ale kr鏒konogiej blondynie puszczaj nerwy i z artyst zamieszkuje. Zaczyna fotografowa, jak ka盥a laska z ci庵otami artystycznymi, ale bez talentu. Znam takich sto. Po prostu kupuj drogi aparat i morduj otoczenie pstrykaniem. Wy窺za cierpi, ale ze 郵ubu z dupkiem z NY nie rezygnuje. Dobrze robi, bo w pracowni gdzie romansuje blondyna z brunetem o aparycji kozy pojawia si jego 穎na malarka-wariatka. Pi瘯na, stylowa, utalentowana, zgrabna jak cholera- Penelopa Cruz. Oddycham z ulg, bo szybko wykasza bezbarwne ma這laty i zaczyna sypia z m篹em, ale blondyna skutecznie walczy o swoje. Do tego stopnia, 瞠 w ciemni fotograficznej zaczyna sypia z 穎n, co pochwala m捫. „Hajda trojka"..! Zabaw troch psuje brunetka z kt鏎ej hiszpa雟ki ogier zrobi wiatrak i niepotrzebnie rozbudzi seksualnie, bo jej myd貫k jest flakowato- romantyczny. Natomiast macho hula w swoim 篡wiole i wida, 瞠 ch皻nie by jeszcze dobra kilka turystek. Wszystko w pi瘯nej, s這necznej, winem pachn帷ej Hiszpanii. A spr鏏ujmy sobie wyobrazi kr鏂iutko podobn histori u nas.Do Warszawy w listopadzie przyje盥瘸j dwie Amerykanki. W restauracji poznaj niskiego 造sonia po solarium, aktora na zasi趾u, kt鏎y nic nie proponuje ze wzgl璠u na s豉by angielski, ale zamawia butelk w鏚ki i 郵edzia. Nagle zauwa瘸 koleg, myk. Wraca nadziabany i zamawia romantycznie taks闚eczk do siebie na Ursyn闚. Laski p豉c rachunek, bo zgubi portfel. W mieszkaniu pe軟ym rozrzuconych gaci zasypia, one do rana b陰kaj si po blokowisku. Potem pewnie umieraj na gryp. I po trojce.



oceń
5
0

Kwiaty polskie

鈔oda, 27 maja 2009 9:54


Pewna Pani napisa豉, w moim blogu, 瞠 kiedy pochwali豉m skomponowany przez ni bukiet, wi璚 za這篡豉 kwiaciarni w Wilanowie, kt鏎 chce nazwa moim nazwiskiem. Jest to jedna z najmilszych propozycji jakie dosta豉m. Bukiety uwielbiam. Lubi eleganckie kwiaty zestawione przez artyst. Nie lubi krzywych i pomi皻ych. Moje ulubione, to tulipany, najlepiej pe軟e, byle nie czerwone. W kwiaciarni chodz zachwycona i chc wszystko kupi, a zwykle ko鎍zy si na amarylisie, albo liliach, ale nie tych 鄴速ych, ani rudych. Mia豉m takie w ogr鏚ku jako Hania Bania, wiec s dla mnie nie wazonowe.
Nie lubi dziadostwa. Malutkich bukiecik闚, kt鏎e wr璚zaj sk徙cy udaj帷 romantyk闚. Nie znosz wiechci i miote z wielkich kwiat闚, kt鏎e powinno si wstawia w cementowe wazony, bo normalny si wywr鏂i. Nie lubi czerwonych r騜, bo maj podejrzan wsiowo- wodewilow symbolik. Tu przewiduj wrzask przeciwnik闚 mojego indywidualnego gustu, ale obstaje przy swoim. Jest tyle pi瘯nych kolor闚. Zostawmy czerwone kwiaty uroczysto軼iom narodowym. A r騜e bia這- seledynowe? A blador騜owe? A 鄴速e p瘯ate, g瘰te jak halka Scarlet o Hary? A dwukolorowe? A amarylisy? A lilie wielkie i bia貫? A nawet wy鈍iechtane w PRLu gerbery i go寮ziki? Kwiaty s pi瘯ne, ale poza paroma wyj徠kami powinny by w du篡ch ilo軼iach i bez przybra. Te ogrodzeniowe siatki dooko豉 paru badyli, patyki, sznurki, plastikowe tiule, wst捫eczki. Ratunku! Gust i軼ie ba趾a雟ki, do w御ika pasuj帷y. Tu jeszcze s堯wko o kwiatach polnych. Wiejski bukiet z traw i kwiatk闚 jest cudem, ale w miejscu swojego urodzenia. Moi zamo積i znajomi ustawiaj takie na werandach i tarasach swoich wyremontowanych wiejskich cha逝p i dwor闚. Wygl康a pi瘯nie. Sama ustawiam, acz w przeciwie雟twie do Pani, co otwiera kwiaciarni, bukiet闚 robi nie umiem. Mam te problem z kanapkami i 豉dnym komponowaniem p馧misk闚. Od tego by豉 Mama, kt鏎a bynajmniej 篡je, ale straci豉 wen, bo jej si znudzi這 jedzenie. Te bym tak chcia豉.




oceń
5
0

Wystawa

sobota, 23 maja 2009 15:15


Z wystawami, te troch jak z puchatkowymi pszczo豉mi, nigdy nie wiadomo. Zwykle pocz徠kowe rozmowy z „galernikiem", lub „galernic" o terminie, ilo軼i prac i innych duperelach s euforyczne. Obiecankom - cacankom nie ma ko鎍a. Katalog gruby, papier zagraniczny? Prosz bardzo. Szampan francuski, ostrygi na wernisa? Voila! A potem przychodzi czas Apokalipsy. Nie ma pieni璠zy nawet na rumu雟kie wino. Na katalog trzeba sponsora, a grafik si wypina, bo za ma這 kasy. Po p馧 roku ustale d... blada, a wioskowy g逝ptas - malarz patrzy na zgliszcza swego marzenia i zaczyna sam kombinowa. O dziwo, wychodzi mu lepiej ni etatowym fachowcom snuj帷ym si po galeriach, co prawda za marn kas. Kole瘸nka artysty za豉twia wypasionego sponsora, znany kolega grafik robi cudowny projekt albumu. Nast瘼uje zmiana miejsca i oto jak w kinie, wszystko gra. Organizowanie wystawy to ogromna praca, cho potem, kiedy obrazy ju wisz wydaje si, 瞠 nic do roboty nie by這. A wybranie prac? A oprawa to Piku? A kas znale潭 na porz康ne ramy?

A rozplanowanie poszczeg鏊nych prac w galerii? A wyb鏎 zdj耩 i tekst闚 do katalogu? Naprawd czasy malarza, kt鏎ego utrzymywa kr鏊 min窸y. Trzeba malowa i kombinowa, bo kryzys, cho w niego nie wierz.

W tym roku w czerwcu b璠 mia豉 wystawy dwie i p馧.

Pierwsz w Sopockiej Galerii Triada na ulicy Monte Casino, to od 1 do 13 czerwca 2009. Drug w Warszawie od 18- 25 czerwca 2009 w Galerii Kontynenty na Saskiej K瘼ie.

Przed t wystaw, dnia 18 czerwca zapraszam Przyjaci馧 na dodatkowe p馧 wystawy do La Boheme w gmachu Opery Narodowej, na pokaz niekt鏎ych prac i promocj albumu pe軟ego moich obraz闚, pasteli, collages, akwarel i CERAMIKI. To nowo嗆, cho nie do ko鎍a, bo w latach osiemdziesi徠ych robi豉m mn鏀two rze嬌 ceramicznych i figurek. Teraz w Sopockim Keramosie znowu mog豉m pohula i skromnie powiem, 瞠 by這 warto. Porcelana szkliwiona, angoby, majolika. Prosz bardzo! Album projektuje Micha Piekarski z, kt鏎ym w 1992 roku robi豉m moj pierwsz wersj horoskop闚. Autorami tekst闚 s: Janusz Anderman, prof. Jerzy Bralczyk , Tadeusz Nyczek i Agnieszka Osiecka. Za album i jego promocj dzi瘯uj Krysi Kinickiej z „Anonu" i „Plusowi". Zapewniam, 瞠 lepiej mie przyjaci馧 ni pieni康ze. Nast瘼nego dnia wystawa jedzie do profesjonalnej galerii, 瞠by j mo積a by這 spokojnie obejrze, kupi sobie m鎩 obraz, lub rze嬌, albo zam闚i portret.



oceń
3
0

Kalisz i nie tylko

niedziela, 17 maja 2009 11:31


Do Kalisza mo積a jecha samochodem koleinami wy興obionymi przez Tiry ponad trzy godziny, albo poci庵iem do Konina, a potem
autem znajomych. Razem te trzy godziny. Nasze koleje s gorsze ni, to co si o nich m闚i. Konkurencyjne s tylko koleje radzieckie i hinduskie, gdzie ca貫 rodziny je盥膨 na dachach wagon闚, a w oknach s niebieskie szyby, 瞠by pasa瞠rowie 豉dnie wygl康ali. U nas groza. 6 godzin z Gdyni do Warszawy. Przed wojn poci庵 jecha 4. Poci庵 z Gdyni do Przemy郵a sp騧niony 25 minut, ju do Warszawy, w Krakowie jest z op騧nieniem godzinnym, a docelowo pewnie 3. Toalety zasikane, woda si nie spuszcza. A dodatkow atrakcj dla pa s wyboje po kt鏎ych rozklekotany brudas- widmo p璠zi gdy usi逝jemy na stoj帷o wcelowa w muszl. Aby鄉y nie upad造 spryciula kolejowa przymocowa豉 uchwyt do trzymania si, ale za plecami. Niew徠pliwie by to facet, bo on by mia uchwyt z przodu. Dlaczego toalety na stacjach benzynowych s czyste, a na dworcu i w poci庵u nigdy? A czemu tu za zachodni granic by czyste potrafi? Rozmy郵am tak sobie w drodze z Kalisza do domu siedz帷 w zat這czonym przedziale klasy w poci庵u Inter City . Jest nas sze軼ioro. Ja i pi璚iu ogromnych facet闚. Wszyscy klupiemy w laptopy i ci庵le si kopiemy, bo nie ma miejsca na nogi. Jest upa, s這鎍e pra篡, a okno si nie otwiera, bo teoretycznie jest klimatyzacja, ale jestem zadowolona, bo panowie pomog mi wysi捷 na Centralnym. Mam walizk i obcasy, a schodki s 40 cm od peronu i 瘸den si z nim nie zgadza. Gdy si nie ma m篹czyzny szanse na wyj軼ie s ma貫, bo kiedy tylko poci庵 staje, do wagonu pcha si znerwicowana grupka jad帷a dalej. Potem jeszcze hopaj- siup pod g鏎 po nieruchomych, ruchomych schodach i ju brudna hala dworcowa z zepsutym informatorem. Ca陰 podr騜 towarzyszy mi poczucie szcz窷cia, 瞠 nie jestem staruszk, lub inwalid, bo wtedy wszystkie poniemieckie dworce z milionem schod闚 odpadaj. Nie ma wind, nie ma podjazd闚 dla w霩k闚, a 瞠by si na przyk豉d w Sopocie dosta na peron, trzeba zej嗆 i wej嗆 dwa pi皻ra. Do tego jeszcze s bardzo niskie perony na kt鏎e trzeba zeskakiwa, a potem liczy, 瞠 kto poda nam walizk. Co ta Unia nie dowidzi. Przecie, to dyskryminacja niepe軟osprawnych. Poza tym monopol kolei powoduje totaln bezkarno嗆, r闚nie w podnoszeniu cen. Minister komunikacji ma to w nosie, bo lata samolotem, ale jak samolotem do Kalisza?
Teraz b璠zie przyjemnie. Kalisz, gdyby nie, to 瞠 nie spos鏏 do niego dojecha, by豚y per陰 nie gorsz od Kazimierza. Pi瘯nie po這穎ny. Ko軼io造 przecudne, gotyckie, renesansowe i barokowe. Pi瘯ne secesyjne kamienice, przemili ludzie, w豉sny browar i hotel z XVIII wieku, ale po remoncie. Zabytkowa, ale czynna malutka elektrownia w samym centrum, rzeczka, mn鏀two most闚 z bajecznymi balustradkami i fantastyczna orkiestra symfoniczna pod batut Adama Klocka, r闚nie wybitnego wiolonczelisty. Pojecha豉m na koncert schubertowski i oniemia豉m po wykonaniu 9 symfonii C- dur, kt鏎 m鎩 ulubiony Franciszek sko鎍zy p馧 roku przed 鄉ierci, czyli w wieku lat 31. Z orkiestrami jak z pszczo豉mi, nigdy nic nie wiadomo. S okropne- niereformowalne. Dobre- reformowalne i genialne, co same graj, ale i tak najwa積iejszy jest dyrygent, kt鏎y musi mie pasj i 瞠lazn r瘯. Adam Klocek sam jest muzykiem, kompozytorem i aran瞠rem dlatego wie co robi, co wida w ka盥ym takcie. Znam mn鏀two wykona tej瞠 symfonii zwanej r闚nie Wielk, ale nagle w Kaliszu zabrzmia豉 jak wiosna w Wiedniu. To cudna muzyka. S造cha w niej koniki ci庵n帷e doro磬i, ptaki, rogi my郵iwskie, katarynki i cudne wiede雟kie walce. Jest radosna i niefrasobliwa, wcale nie s造cha w niej krok闚 鄉ierci, kt鏎a ju wtedy kr捫y豉 ko這 domu brata kompozytora, kt鏎y przygarn掖 bardzo chorego Franciszka. Ale nie o smutnym wiosn si pisze. W og鏊e polecam s逝chanie muzyki klasycznej. Na pocz徠ek Mozart, a potem jako p鎩dzie. A prezydentowi Kalisza sugeruj mile uruchomienie busik闚 z Konina, bo sztuka cierpi, gdy takie cudne miasto praktycznie nie istnieje na turystycznych mapach.


oceń
3
0

Co ja jem

pi徠ek, 08 maja 2009 22:16


砰cie nauczy這 mnie uprzedza osoby zapraszaj帷e mnie na kolacj, 瞠 nie jem mi瘰a co ma 4 nogi, ale jem mi瘰o co ma oczy(m鎩 kolega Kabanos nie). Nogi wiadomo kto ma, a oczy to na przyk豉d ma dwunogi dr鏏 i ryby. Nie wiem jak jest z kangurami, ale zjad豉m w Australii stek. Bez wra瞠nia, ze strusia te 鈔edniawka. Wiem, jak to brzmi na tle moich ekologicznych pasji, ale przypuszczam, 瞠 ofiary mojej zwierz璚ej ciekawo軼i by造 samob鎩cami. Kangur straci na gie責zie, a strusiowi uciek豉 穎na z or貫m bielikiem.Odpowiadam, 瞠 mi瘰o nie powinno by podstaw diety i wyliczam co nim nie jest, czyli mn鏀two. Na pocz徠ku zawsze jest niedowierzanie. Po wymienieniu da z warzyw i jarzyn, miny s jeszcze takie sobie, cho fasolka Ja z oliw i czosnkiem robi wra瞠nie. Potem s這wo o wegeteria雟kim bigosie z mn鏀twem 郵iwek kalifornijskich i grzyb闚 suszonych, o leczo, zapiekanych z cebul kartoflach z zio豉mi oraz wszystkich polskich zupach i oto nast瘼uj krokiety z kapust, pierogi, nale郾iki ze szpinakiem, duszona i nie cykoria, kotlety z jajek, jajka faszerowane, kisze z warzywami i owocami. Zwykle niedowiarek otwiera usta jak wioskowy g逝ptak i wyra瘸 skruch, a ja mam co je嗆, bo przewa積ie nie mam. G堯wnie w hotelach i tak zwanych promocjach, gdzie nie u篡wa si w og鏊e soli, 瞠by sobie ka盥y dosoli. Na tej zasadzie mo積a nie dawa niezdrowego cukru do ciast i deser闚. Ka盥y sobie dos這dzi tort, tiramisu czy budy.Za to s mi瘰iwa. Pokrojone 5 godzin przedtem w璠liny nafaszerowane konserwantami , konwulsyjnie skr璚one kie豚asy i plastry boczku, stosy bia貫go niezdrowego pieczywa , a do tego marynowane pieczarki i kwaszone og鏎ki. Jak za Gierka. Wtedy, na stojaka, wy瞠ram faszerowane dwa dni przedtem ryby i kawa趾i t逝stego 這sosia, poluj帷 na listki sa豉ty, bo jest tylko kapusta peki雟ka z fet, co daje kompozycj pt. „Sa豉tka Grecka" Jak mam niefart, to wino jest p馧wytrawne i niedrogie, a do tego czerwone. Tu wyja郾ienie dlaczego mam w nosie czerwone, zdrowe wina. Nauczy豉m si tego w Stanach, gdzie na wi瘯szych przyj璚iach daj wino bia貫, 瞠by ludziom nie czernia造 paszcze. Po p馧 godzinie wida, kto co pije i sinou軼i u鄉iechaj si czarnymi z瑿ami jak japo雟kie m篹atki sto lat temu. W pojemnikach, na ciep這 przewa積ie nie wiadomo co, bo ciemno, sos g瘰ty, a smak identyczny. Uwaga powy窺ze opinie dotycz te renomowanych knajp, bo jak dorzuc sushi, to ka盥y zadowolony, nawet je郵i zamiast ry簑 jak w Sheratonie u篡j patriotycznie kaszy gryczanej. Polak potrafi.




oceń
3
0

Zdj璚ia w galeriach.


poniedzia貫k, 22 maja 2017

Licznik odwiedzin:  3 550 917  

Kalendarz

« maj »
pn wt cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Wyszukaj

Wpisz szukan fraz i kliknij Szukaj:

G這suj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz sw鎩 adres e-mail aby otrzymywa info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 3550917

Lubi to