Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 986 bloog闚 | losowy blog | inne blogi | zaloguj si | za堯 bloga
Kana ATOM Kana RSS
Kategorie

Idiotka wraca

niedziela, 25 kwietnia 2010 11:41


O Izie b璠 pisa豉 kiedy indziej. Ca造 czas mam m皻lik w g這wie i nie dociera do mnie w pe軟i, to co si sta這. By豉 za weso豉, 瞠by o niej smutno pisa, a jeszcze inaczej bym nie potrafi豉.


„Idiotka wraca"


29 kwietnia 2010, odb璠zie si uroczysta promocja mojej najnowszej powie軼i, pod tym tytu貫m. Wydaje j, tak jak poprzedni, „Idiotka- mi這嗆 w Nowym Jorku", wydawnictwo 安iat Ksi捫ki. Pierwsza cz窷, do kupienia tylko w Internecie. Na przyk豉d w ksi璕arni mojego bratanka: maciej@bakula. pl. Akcja toczy si w Warszawie, Nowym Jorku, San Francisco i Chicago, bo g堯wna bohaterka wyzwolona ze szpon闚 Karateki zaczyna rozprostowywa skrzyd豉 i lata, czyli 篡 zgodnie z w豉snym rytmem, czego wszystkim  篡cz. Jest to swego rodzaju powie嗆 historyczna o Stanach i Polsce w latach 1984-1989, widzianych przez zwariowan, kontrowersyjn artystk, mieszkaj帷 i tu i tam. Stoj帷 ci庵le przed dylematem gdzie by, no i z kim by, cho u boku ma zawsze dziwacznego sublokatora, Tarantul. 

Szuka milionera, a podobaj jej si szurni璚i faceci bez grosza, tak jak ona.

Molly przypomina mnie, ale nie do ko鎍a, bo posta jest mocno podrysowana, 瞠by zwi瘯szy kontrast. Takie s zasady tworzenia obrazu, literackiego r闚nie. G堯wni bohaterowie maj cechy moich 闚czesnych przyjaci馧, ale czasami jedna posta jest zrobiona z kilku os鏏, dla dobra akcji. Zacz窸am pisa w 安inouj軼iu, potem by Berlin, Sopot, a najlepiej mi si pracowa這 w pokoju go軼innym Polskiego Konsulatu, na rogu Madison Avenue , w Nowym Jorku. Skrzyd豉mi 篡czliwo軼i otaczali mnie Konsul i jego  kochany personel. Specjalnie zje盥瘸豉m na ca貫 dnie na d馧 miasta i widzia豉m co, co znikn窸o, razem z tamtymi nami. Taki seans spirytystyczny. Cudnie i ciut smutno, ale ci庵le miejsce jest trendy.

Czytaj帷 to co pisa豉m prawie przez rok, a si dziwi, jakim cudem przetrwali鄉y? Bez pracy, bez znajomo軼i, powyrywani z naturalnego 鈔odowiska. Jakim cudem, 瘸dne z nas si nie ba這 molocha, jakim by Nowy Jork? Chyba nie tylko g堯wna bohaterka- Molly, by豉 idiotk. Reszta te, niczego sobie. M這da, tak jak wszyscy wtedy, Molly jest  nie koronowan szefow nowojorskiej paczki, kt鏎a si prawie nie rozstaje i ci庵le kr捫y, po punkowej wtedy, East Village. Bohaterowie mieszkaj w obr瑿ie kilku ulic, na Manhattanie, poza kt鏎ym nie widz 鈍iata. S逝sznie, bo wtedy by這 to najciekawsze miejsce, pod ka盥ym wzgl璠em. Michel Jackson, Tina Turner, Sting, Grace Jones, David Bowie i ca豉 plejada geniuszy malarskich, kt鏎zy, jak kiedy Impresjoni軼i w Pary簑, znale幢i si jednocze郾ie w tym samym czasie i miejscu. Moda punk, powstawa豉 na oczach bohater闚, kt鏎ych Lower East Side niezwykle inspirowa豉. Dzi瘯i temu miejscu powsta造 najlepsze sztuki Janusza G這wackiego, rysunki Czeczota, ilustracje Olbi雟kiego i moje najwspanialsze obrazy.

Ca豉 ta karuzela jest t貫m dla wielkich, mi璠zykontynentalnych nami皻no軼i, bez kt鏎ych bohaterka nie potrafi 篡. Daje jednak rad, dzi瘯i poczuciu humoru i cudownym przyjacio這m. Poza tym, ma zaj璚ie, wydaje obiady domowe, spisane w ostatniej cz窷ci powie軼i, nazwanej: „Bida z n璠z"- ksi捫ka kucharska. Ameryka雟cy koledzy, w tym chi雟ki karze, dziwaczny kolekcjoner sztuki afryka雟kiej i czo這wi profesorowie NYU, brali udzia w naszych ucztach, za 4 dolary od osoby, z winem. Bardzo by這 zabawnie i serdecznie. Dali鄉y rad, tylko dzi瘯i przyja幡i.

Ksi捫ka powinna by w ksi璕arniach pod koniec przysz貫go tygodnia, a b璠 o niej m闚i豉 w pi徠ek, po czwartkowej promocji, w Radiu dla Ciebie od 22.

Oto jeden z bida- przepis闚

.

Chleb sma穎ny do barszczu albo solo


Jest to danie biedoty socjalistycznej, uwielbiane przez dzieci.

Cienkie plasterki czerstwego chleba posmarowa mas貫m i lekko posoli. Sma篡 na ma郵e z obu stron, a si zrumieni. Kroi na 4 cz窷ci. Je嗆 od razu. Doskona貫 do lodowatej w鏚ki.

 
oceń
4
0

Treny

sobota, 17 kwietnia 2010 12:51


Ciekawe ile czasu min窸o od 鄉ierci Urszulki, do powstania Tren闚 Kochanowskiego?

Na pewno wi璚ej ni kilka dni. Przed sekund zawy造 syreny. Ciarki przechodz. To min掖 tydzie od katastrofy. Czeka豉m na nie od 6 rano, cho zwykle budz si po 9. Ju, ku rado軼i os鏏, kt鏎e mnie strofowa造, 瞠 tak siedz bezczynnie, jestem zdolna napisa o mojej przyjaci馧ce, kt鏎ej od tygodnia nie mam, za to mam dziur w sercu.  Pierwszy raz od lat, mog je fizycznie umiejscowi.  Nie jestem w stanie malowa, w og鏊e, nic nie jestem w stanie, nawet p豉ka. Mo瞠 po pogrzebie, to moje rozklekotanie minie?. Nagle zatrzymuj si i stoj s逝pka na ulicy. Zamykam oczy i znikam na moment, jestem w czwartym wymiarze. Przypominam sobie jej g這s. Pi瘯ny z malutk chrypk, kt鏎y m闚i do mnie, Haneczko. Cudowne z瑿y w dowcipnym u鄉iechu Sfinkso- krokodylka, bo uwielbia豉 si 鄉ia i 瘸rtowa. To nas 陰czy這 od stu lat. Za鄉iewa造鄉y si ze wszystkiego, do ko鎍a. W pi徠ek, ko這 23 瞠gna造鄉y si, po kolacji w „ Zielniku", na Ody鎍a. Bardzo blisko mieszka豉, wi璚 zam闚i豉m taks闚k pod ich dom. Ten wiecz鏎 sp璠za造鄉y w towarzystwie jej m篹a. Opowiadali o swoim cudownym pobycie w Wietnamie. Siedzieli na pla篡 i jedli wielkie krewetki, popijaj帷 zimnym winem. Powiedzia豉m, 瞠 musz sobie poszuka, r闚nie wspania貫go, partnera, a oni obiecali pom鏂. Po przejrzeniu kandydatur, sprawa okaza豉 si beznadziejna. Gadali鄉y zamiast zamawia. W ko鎍u stan窸o na kaczce pieczonej i nale郾ikach ze szpinakiem i sa豉cie z krewetkami, na cze嗆 tamtych z Wietnamu. Wszystkie dania, do podzia逝. Pili鄉y bia貫 wino i wod. Dosta豉m od nich, na urodziny, pi瘯ny jedwabno- kaszmirowy szal, w kt鏎ym siedzia豉m ca造 wiecz鏎. Weso豉, pastelowa kratka po jednej stronie, a po drugiej pasy, wynikaj帷e z jakich  sztuczek splotowych. Cudo, ca造 czas mam go na widoku, bo by cz窷ci ostatniego wieczoru. Z p馧ki patrzy na mnie podw鎩na Iza, bo na zdj璚iu, stoi ko這 swojego portretu, kt鏎y rysowa豉m, kiedy by豉 premierem i musia豉 go zg這si, jako korzy嗆 maj徠kow, te zabawne. Ars longa, vita brevis. 砰cie przemija, sztuka pozostaje. Super, 瞠 j narysowa豉m.

  Po orientalnych podzi瘯owaniach wyj窸am aparat fotograficzny i zrobi豉m im dwa roze鄉iane zdj璚ia, jak rasowy Japo鎍zyk, a oni mi te, w szalu. Ostatnie zdj璚ia Izy.

 By這 to bardzo zabawne, bo kolacje jadali鄉y ci庵le, a zdj耩 nie robili鄉y nigdy. Iza zapyta豉 co mi przysz這 do g這wy, a ja na to, 瞠 nie sfotografowane, nie istnieje i pobyt w Chinach pami皻am tylko dzi瘯i zdj璚iom, tak nas gonili z samolotu, do samolotu. Siedzieliby鄉y znacznie d逝瞠j, ale musia豉 wsta o 5 rano, co nam si nie podoba這 i to bardzo. Nie wpad豉m do nich, pomimo zaprosze, na drinka i b璠 tego zawsze 瘸這wa豉. To by豉 by godzina d逝瞠j, z Ni. Babcia m闚i豉, 瞠 jak jest mi這, nie wolno przerywa, bo si  nie powt鏎zy. Obiecali鄉y sobie, 瞠 po przylocie Izy z Katynia, zaraz si zdzwonimy. I figa. Wr鏂i豉 dopiero dzi, moment przed r闚nym tygodniem od katastrofy, w kt鏎ej zgin窸y te inne, bliskie mi osoby. To czekanie na Iz, by這 najgorsze. Nie ma cia豉, nie ma 鄉ierci. Tragedia grecka. Serio, jakby patetycznie nie brzmia這.  Pami皻am ka盥 sekund tamtej soboty, bo obudzi豉m si dok豉dnie o 8.55. Za minut nie 篡豉. Obieca豉m, 瞠 obejrz transmisj, cho nie znosz, obchod闚 i nawet na nie, nie zerkn, ani dzi, ani jutro. T逝m mnie przera瘸. Ona te nie znosi豉, cho lubi豉 swoich wyborc闚 z Gdyni i Pucka. By豉 zaanga穎wanym politykiem, najwy窺zej klasy, ja jestem rozpolitykowana, wiec nasze rozmowy dotyczy造 prawie wy陰cznie tego, co si dzia這 , kto jakie karty ma w r瘯awie i co robi z problemami kobiet i rodziny, o kt鏎e walczy豉, a ja po swojemu, te.


Sprawy, dotycz帷e Izy, jako polityka, genialnie omawia Magdalena 字oda, z kt鏎 w豉郾ie mia造鄉y, we trzy si spotka. Ja, mia豉m szcz窷cie z pi徠kow kolacj, cho przesuwa豉m j od 18, do 20. Mia豉m prac z graficzk i nie mog豉m przerwa. Dobrze, 瞠 jednak si uda這.


Przeczyta豉m ten, w sumie beznami皻ny tekst i boj si, 瞠 znowu b璠 pretensje. Ciszej nad t trumn! Wszystkim rodzinom moich Przyjaci馧 i os鏏 nieznanych mi, kt鏎e zgin窸y w katastrofie sk豉dam najszczersze kondolencje.



oceń
6
1

Wyja郾ienie

wtorek, 13 kwietnia 2010 13:28


Moje blogi przygotowywane s do wysy趾i wcze郾iej.

Brak wzmianki o 鄉ierci mojej najbli窺zej przyjaci馧ki Izy Jarugi-Nowackiej spowodowany jest niemo積o軼i napisania o niej w tej chwili ale dzi瘯uj osobom kt鏎e w takim momencie pomy郵a造 o daniu mi dobrych rad.



oceń
3
0

Wyja郾ienie wiosenne

sobota, 10 kwietnia 2010 22:07


P瘯a mi mailowa skrzynka, dzwoni telefon, zdziwieni ludzie w r騜nym wieku, zaczepiaj mnie na ulicy. Bardzo dzi瘯uj wielbicielom moich tekst闚, 瞠 zauwa篡li istotn dla mnie zmian w鈔鏚 felietonist闚 Playboya. W po這wie marca, w豉郾ie poznany przeze mnie, naczelny pisma Marcin Meller, zakomunikowa mi, 瞠 ju nie pisz i to od zaraz. Czyli od kwietnia. Takie zwolnienie dyscyplinarne, bo tekst by gotowy. Naczelny nigdy nie wykazywa zaciekawienia moj osob, bo przez prawie 7 lat pracy w Playboyu, nie wypi ze mn kawy, jak inni naczelni. Podejrzewam nawet, 瞠 nie czyta moich felieton闚, bo bym pewnie, dalej pisa豉. Mam nadziej, 瞠 nie czyta r闚nie tekst闚 mojej nast瘼czyni, Anny Muchy, bo by si zdenerwowa. Do Playboya pisa豉m 17 lat, od drugiego numeru, w豉軼iwie bez 瘸dnych zmian, czy uwag. Przez pierwsze 10 lat sama ilustrowa豉m, w ramach kolumny autorskiej, sw鎩 felieton, potem zasugerowano mi, 瞠 za du穎 tego dobrego i wkroczyli, na d逝瞠j, lub kr鏂ej, inni rysownicy. Nawet, chcia豉m wtedy zrezygnowa, ale da豉m si uprosi, na sutym lanczu w restauracji La Boheme, bo w豉軼icielk pisma jest moja przyjaci馧ka Beata, kt鏎a mnie do, w豉郾ie powstaj帷ego Playboya zaprosi豉 i to od drugiego numeru polskiej edycji. Tym wi瘯sze moje zdumienie, bo chyba ju nie mam przyjaci馧ki. Podobno czytelnik Playboya odm這dnia, w przeciwie雟twie do mnie i trzeba mu krwi, nie moich 瘸rt闚, cho熲y dobrych. Co bym nie napisa豉, b璠zie brzmia這 jak skarga ukrai雟kiej gosposi, dlatego zaraz sko鎍z, szczerze m闚i帷, nie posiadaj帷 si ze zdumienia. Pierwszy raz spotykam si z kryterium wieku dla felietonist闚. Starsi koledzy, z innych tytu堯w dr膨, bo w Ta鎍u z Gwiazdami coraz, to nowe talenty literackie.
Poniewa szkoda mi moich, wiernych czytelnik闚, w ka盥 pierwsz sobot miesi帷a, b璠, zamiast bloga zamieszcza豉 m鎩 tekst, o sprawach najwa積iejszych, czyli relacjach m瘰ko damskich. Za陰czam nie wykorzystany, kwietniowy z tygodniowym op騧nieniem. Nie wykluczone, 瞠 w maju z 豉m Playboya, rozlegnie si m鎩 豉b璠zi 酥iew, w postaci mojego wywiadu ze mn, kt鏎y wszystko wyja郾ia. To w ramach felietonu po瞠gnalnego zam闚ionego przez redakcj. Ciekawe, czy zamieszcz, to co napisa豉m. Jak nie, to zamieszcz ja, tyle, 瞠 gdzie indziej. Tekst o sk徙cach, zamiast przepisu.


oceń
3
2

Kutwa

sobota, 10 kwietnia 2010 22:05

O tym potworze mo積a bez ko鎍a, dlatego znowu pisz, bo sk徙stwo jest jak ptasia grypa. Bycie kutw jest nieuleczalne, ale zauwa瘸lne i po pierwszym symptomie nale篡 ucieka i nie liczy na cud. Kutw mo瞠 by zar闚no facet, jak i laska, ale zajm si p販i pi瘯n, czyli m瘰k, bo sk徙a kole瘸nka mniej nas wkurza, ni sk徙y narzeczony.Ka盥ego zalotnika nale篡 obserwowa, gdy co nie tak, zwiewa. Pewna hrabina odradza zmienianie faceta, radzi zmieni obiekt i przestrzega przed rujnowaniem w徠roby u篡wkami, zamiast obserwacji. Twierdzi, 瞠 powinno si znajomo嗆 zaczyna od szalonego seksu. O ile jest do bani rozstajemy si bez 瘸lu. Do鈍iadczenie uczy, 瞠 ma racj.Sk徙stwo mo積a zauwa篡 ju po pierwszych kwiatach. Ma貫 bukieciki, 瞠 niby, tak romantycznie, wyrzucamy do kosza, najlepiej w obecno軼i ofiarodawcy. Chyba, 瞠 podobaj si nam infantylne sierotki. O ile nie, dajemy baby - kutw kole瘸nkom, kt鏎e nie maj komu kupi „prosiaka". Sk徙ca p豉cenie boli jak otarta pi皻a. Na pocz徠ku 軼iemnia. Nale篡 spojrze jak ogl康a rachunek, na spos鏏 wyjmowania karty kredytowej i na napiwek. Rasowy dziad dok豉dnie odlicza 10% i grzebie w portmonetce. To takie rytualne po瞠gnanie kasy. W sklepie stara si mie akurat. Nie znosi rozmienia.Niech nas nie zmyl jego drobne prezenciki. Najpierw wr璚za je przy ka盥ym spotkaniu. Breloczek, muszelka, szklana kula z wiruj帷ym 郾iegiem, fujarka z krakowskiego rynku. Dobrze, gdy nasza gosposia ma dzieci. Inaczej 鄉ietnik. My mu krawat z Londynu. On nam wisiorek do kom鏎ki, do陰czany do pisma kobiecego. Uciekamy! Kutwa dba o kupione na przecenie, markowe ubrania. S zawsze za du瞠, lub za ma貫, bo tylko takie uda這 mu si wyczai. Uwielbia sam grzeba po stertach niegustownych szalik闚 i cudacznych czapeczek. W sklepie z winami zawsze p璠zi do najta雟zych, twierdz帷, 瞠 ju takie pi i by這 cudowne. Gardzi drogimi pubami i restauracjami, bo to dla lanser闚. Ma swoje ulubione knajpy pachn帷e petami. Po takiej kolacji nale篡 powiedzie, 瞠 jutro p造niemy na Antarktyd, bo by豉 przecena. Niech nie myli nas jego droga bryka. Ch皻nie kupuje dla siebie gad瞠ty. Gdyby mi這嗆 sprawi豉, 瞠 b璠zie chcia nam kupi auto, b璠zie wychwala zalety, ma這litra穎wych i u篡wanych. Chodzi oczywi軼ie o to, 瞠 nie chce mu si nas odwozi ze swojego zadupia. Gdy zauwa篡my u niego ba豉gan twierdzi, 瞠 gosposia zachorowa豉. Mo瞠 i tak, ale nie jego, bo sprz徠a sam. Stara patelnia. Niemodna kanapa. Po軼iel z Ikei; wrzeszcz o pomst do nieba i namawiaj do ewakuacji, ale laska wierzy w swoj moc i brnie via przeterminowany twaro瞠k do katastrofy. O twaro磬u wie, bo ju po miesi帷u ko鎍z si wypady do knajp. W domu jest romantycznie, a 鈍iece ta雟ze ni sushi, kt鏎e, o ile zwariuje i nas zaprosi, lepiej podzieli na p馧, bo strasznie du瞠 porcje. Najlepiej ugotowa makaron z olejem kujawskim, albo zje嗆 pyszn zup od mamy. Opisa豉m typowe wilcze do造, ale i bez nich kutwa 鄉ierdzi na kilometr. Ma czasem kilkuletnie auto, stary komputer i obrotowe krzes這, co si od lat dziewi耩dziesi徠ych nie obraca.Ca造 czas namawia nas do oszcz璠zania i opowiada o nowych trendach, p豉cenie po po這wie za wakacje i bale. Taks闚ek nie uznaje. Potrafi nie pi na Sylwestra.Czasem dla 軼iemy stawia kino, albo zaprasza do muzeum. Dzi瘯i temu wiemy kiedy wst瘼 jest darmowy. Gdy brniemy w koszmar typu, ma豉 choinka i wakacje u szwagra na 奸御ku, proponuje ma鹵e雟two. 奸ub skromny, a wesele to wiocha, wi璚 kolacja w domu. Naiwna samob鎩czyni dostaje najmniejszy na 鈍iecie pier軼ionek zar璚zynowy i jedn czerwona r騜. Ci庵le jest czas, 瞠by ni zdzieli przez tani 貫b.Poda豉m skromny wariant, bo kutwa milioner oferuje koszmar na wy窺zym poziomie i do kieliszka szampana wrzuca markowy pier軼ionek z platyny z brylantem. Nale篡 i嗆 do jubilera. Moja przyjaci馧ka tak zrobi豉 i okaza這 si, 瞠 na now drog 篡cia dosta豉 metalow podr鏏.Tu si ockn窸a, bo na zar璚zynowych wakacjach p豉ci豉 za soki syna i swoje masa瞠. Postanowi豉 odej嗆. Kutwa za膨da zwrotu pier軼ionka, koszt闚 postawionych kolacji, prezent闚 typu okulary s這neczne, podkoszulk闚, oraz dresu w misiaczki. Poniewa chichota豉 z豉ma jej r瘯. Gips za這篡豉 na w豉sny koszt i wysz豉 za m捫 za rozrzutnego przemys這wca, kt鏎y wzi掖 kalek i to z 瘸r這cznym bachorem, a na dzie dobry kupi dziecku I-phona. Doradzam komsomolsk czujno嗆. Kutwa kr捫y i twierdzi, 瞠 wszyscy s sk徙i.



oceń
14
3

Zdj璚ia w galeriach.


niedziela, 22 pa寮ziernika 2017

Licznik odwiedzin:  3 850 263  

Kalendarz

« kwiecie »
pn wt cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wyszukaj

Wpisz szukan fraz i kliknij Szukaj:

G這suj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz sw鎩 adres e-mail aby otrzymywa info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 3850263

Lubi to