Bloog Wirtualna Polska
Są 1 111 584 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Blog malarski

piątek, 05 września 2008 20:15


 

Dzisiaj miałam przyjemność poczytać wszystkie wpisy moich czytelników, ale tylko na jeden odpowiem, zanim zacznę pisać o sztuce,

Mój korespondent pyta mnie, dlaczego tak tanio sprzedają samochód mojej przyjaciółki Agnieszki Osieckiej i sugeruje, że nieładnie postępuję. A ja uważam, że ładnie, bo lepiej, żeby nim jeździł jakiś jej wielbiciel, a raczej wielbicielka, niż żeby stał na ulicy i rdzewiał, bo nie mam garażu nawet dla siebie. Moja mama ma 80 lat i od kilku miesięcy boi się jeździć, bo ma chore oczy, a to jej auto. Samochód jest bardzo ładny, a cena jest wywoławcza i niska celowo, bo chcę, żeby go miała jakaś fajna osoba, a z moich obserwacji wynika, że ostatnio bogacze nie lgną do artystów, a na poezji znają się mało. To tyle.

Teraz o sztuce. W te wakacje bardzo dużo osób w różnych kurortach pytało mnie, czy jeszcze maluję. TAAK! I to sporo, tylko mam jedną wystawę rocznie w Warszawie i jedną w Prudniku w muzeum, które ma stałą ekspozycję moich prac i zawsze jeszcze prace na wystawach zbiorowych i poplenerowych. Mało wystawiam, bo staram się nie pokazywać tych samych rzeczy, co jest bardzo popularne. Na przykład na obrazie naga kobita, na fotelu, czyta książkę, a obok stoi pół kieliszka wina. Cudo! Obraz można pokazać na następujących wystawach tematycznych np. aktu jako takiego, ostrzegającej przed uzależnieniami (kieliszek z winem), amatorskich prac miłośników książek, producentów mebli i na przykład wystawie fryzjerskiej, bo przecież modelka łysa nie jest. Potem się pisze, że się miało 1000 wystaw.

Niedoinformowanie państwa o tym, co robię winne są media, które zapraszają mnie na rozmowy o facetach, gotowaniu, a jak mam szczęście, to o moich książkach. O malowaniu nie ma jak rozmawiać, skoro nikt się na tym nie zna, a jak się trafi profesjonalny dziennikarz od sztuki, to mówi o instalacjach, czyli przeważnie o nabijaniu widza w butelkę. Ja maluję portrety i pejzaże. Pastele i akwarele, robię ceramiki, po to między innymi jeżdżę do Sopotu.

Na mojej stronie można sporo obejrzeć. Od 1 września jestem na plenerze w Myczkowcach i będę robiła serię olei poświęconą urodzie polityków, ze szczególnym uwzględnieniem górnych półek. Po 22 września będę malowała na międzynarodowym plenerze w Dworze Oliwskim, najelegantszym w Polsce hotelu butikowym, położonym koło zabytkowego młyna wodnego. Jest to rokokowe cacko z cudownym spa, basenem i najpyszniejszym jedzeniem, jakie jadłam, a wybredna jestem nieprzyzwoicie. Menu nie tylko śniadaniowe podam w blogu, gdy będę na miejscu.

Tu od razu odpieram zarzuty, że mi się w głowie przewraca. Na plener jestem zaproszona oficjalnie, bo podobno fajnie maluję, a na pewno mam dyplom z wyróżnieniem warszawskiej ASP.




oceń
3
0


poniedziałek, 1 września 2014

Licznik odwiedzin:  2 580 257  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 2580257

Lubię to